środa, 27 czerwca 2012

Malwina vs. Cassia, runda pierwsza ;)

Nadszedł czas na recenzję Cassii ;)

Opis ze strony khadi.pl
Zdrowe i błyszczące włosy dzięki sile natury!
Jest naturalną perfekcyjną odżywką do włosów. Sprawia, że włosy stają się mocne, pełne wigoru i blasku. Szczególnie polecana do włosów zniszczonych chemicznym farbowaniem, trwałą. Nie zmienia koloru włosów. Przywraca włosom blask i miękkość. Zwiększa objętość. Nadaje jasnoblond włosom miodowy, złotawy kolor.
Khadi Senna / Cassia to odżywka do włosów. Odżywka nie ma działania koloryzującego, może być używana do każdego typu włosów.
Khadi Cassia nie farbuje włosów, w związku z czym czas trzymania mieszanki na głowie jest zależny tylko i wyłącznie od ciebie.
W bardzo rzadkich przypadkach włosów cienkich lub bardzo rozjaśnionych Cassia może nadać im lekko zielonkawy odcień. Dlatego zalecamy test próbki przed aplikacją. Dla lepszego rezultatu możesz zmieszać Khadi Senna / Cassia z Khadi Amla. Proporcje zależą od indywidualnych potrzeb. 
Jeśli macie blond włosy neutralna henna Cassia nada włosom złoty połysk.  Zmieszana z wodą i użyta w ciągu godziny nie spowoduje zmiany koloru, ale wpłynie bardzo korzystnie na teksturę włosa. Senna sprawia, że włosy są błyszczące, silne i jedwabiste, działa też korzystnie na skórę głowy. Obecne w sennie antrachinony i kwas chryzofanowy mają bardzo skuteczne działanie przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne. Polecane jest np. użyć jej bezpośrednio po utlenianiu blond włosów, aby naprawić uszkodzenia i je wzmocnić. Obecny w sennie kwas chryzofanowy w wysokim stężeniu ma złoty kolor i może barwić włosy jak henna. Podobnie jak w przypadku henny, papkę z senny i soku z cytryny należy odstawić (na 12h), aby barwnik się uwolnił. Nałożyć obficie na włosy i trzymać tak kilka godzin. Białe włosy ufarbuje na delikatny złoty kolor.

SPOSÓB UŻYCIA:

1. Hennę wymieszaj w szklanej lub porcelanowej miseczce z sokiem z cytryny do konsystencji gęstej pasty.
2. Miseczkę zakryj folią, owiń ścierką i odstaw w ciepłe miejsce na 12 godzin. Jeśli się spieszysz odstaw hennę w bardzo ciepłe miejsce o temperaturze ok. 35 st. C, np. na kaloryfer, na dwie godziny. Uważaj aby henny nie ugotować!
3. Gdy henna będzie już gotowa, tuż przed użyciem, dodaj jeszcze trochę soku i rozrób pastę do konsystencji bardzo gęstego jogurtu.
4. Umyj włosy szamponem bez silikonów.
5. Załóż rękawiczki i nałóż hennę na świeżo umyte i suche włosy.
6. Nałóż foliowy czepek i zawiń głowę ręcznikiem. Zmyj hennę z czoła, karku i uszu.
7. Pozostaw hennę na włosach przez kilka godzin - max 6. Im dłużej henna pozostanie na włosach, tym intensywniejszy i trwalszy będzie kolor.
8. Spłucz włosy dokładnie ciepłą wodą.
9. Bądź cierpliwa - kolor, w wyniku procesu utleniania, ściemnieje i uzyska intensywniejszy odcień w ciągu kilku dni od farbowania.
Skład:
Cassia Obovata Leavs
Ziołowe farby Khadi nie zawierają konserwantów, wzmacniaczy koloru, utleniaczy ani chemikaliów. Naszym priorytetem jest twoje zdrowie i bezpieczeństwo. Wszystkie ziołowe farby Khadi posiadają certyfikat BDIH, dzięki któremu możesz mieć pewność, że produkty są najwyższej jakości i spełniają surowe wymogi stawiane kosmetyką naturalnym.

Dobra, dobra, teoria teorią, a jak to było u mnie?

Najpierw przeprowadziłam test, czy zupełnie przez przypadek nie mam uczulenia na te ziółka. Wszystko wyszło w porządku, więc na drugi dzień zabrałam się za przygotowanie mikstury ;)




Dodałam odrobinę ciepłej wody, by powstała gęsta papka.


Tak oto spreparowaną Cassię wsadziłam do reklamówki i odstawiłam na kilka godzin.

Papkę na włosy nakładał mój TŻ, męczył się z tym jakieś pół godziny ;) (wcześniej umyłam włosy Babydreamem i wysuszyłam). Na głowie wyglądała ona tak:


Jedno opakowanie (100 g) ledwo wystarczyło, by pokryć moje włosy... Na to czepek i czekanie ;) Głowa była strasznie ciężka, nie wiem, czy dziewczyny nakładające Cassię bądź hennę też tak mają? Trzymałam ją na głowie troszkę ponad dwie godziny. Włosy były tak splątane, że myślałam, że nie spłuczę ich dobrze, ale na szczęście jakoś udało mi się to zrobić. Były strasznie szorstkie i tępe w dotyku, ale postanowiłam, że nie będę nakładać na nie już żadnej odżywki, chciałam zobaczyć czysty efekt po Cassii, bez załamanego obrazu.

Włosy wysuszyłam dyfuzorem. Nie używałam żadnych stylizatorów (więc nawet fal nie uzyskałam, no ale trudno, coś za coś ;)). O dziwo, stały się one rewelacyjnie miękkie! Nie mogłam przestać ich dotykać ;) Wydaje mi się, że jak na swoją bezbarwność Cassia podbiła lekko mój kolor, zawsze mieniły się w słońcu na miedziano, a teraz ten efekt się spotęgował (czego nie mam Cassii za złe).



Czy zwiększyły swoją objętość? Nie zauważyłam. Czy są lepiej odżywione i w lepszej kondycji? Też nie.

Zapach - to jest kwestia, o której nie można zapomnieć. Moja koleżanka twierdzi, że pachnie jak mokre siano spod konia :D Ja natomiast uważam, że pachnie jak yerba, a ja yerbę lubię, stąd zapach absolutnie mi nie przeszkadzał. Jednak jeżeli ktoś nie lubi mocnego zapachu ziół, to może mieć problem z zapachem henny. Po Cassii myłam włosy na trzeci dzień, intensywny zapach czułam na pierwszy i drugi dzień, przed kolejnym myciem już nie. Natomiast uaktywnił się on przy zmoczeniu włosów (i tak kilka myć pod rząd), ale wraz z ich wyschnięciem zapach się ulatnia.

Podsumowując - nie zauważyłam jakichś rewelacyjnych efektów po Cassii. Owszem, włosy są miękkie i błyszczące, ale w odżywieniu są takie same, jak przed. Może nie mam na tyle zniszczonych włosów i po prostu Cassia nie jest dla nich? Możliwe, że jeszcze raz się na nią skuszę, tylko tym razem potrzymam dłużej. Nie wiem, czy jako odżywka warta jest nawet tych 26 zł.

Miałyście kiedyś styczność z Cassią? Co o niej sądzicie?

Pozdrawiam!

14 komentarzy:

  1. Uwielbiam Twoje włosy, zawsze są takie lśniące i widać, że mięciutkie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A po Cassii są jeszcze bardziej miękkie ;)

      Usuń
  2. nigdy nie stosowałam i jakoś nie planuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja stosowalam ale zmieszana z henna i byla strasznie glutowata, jak zel z siemienia :D. Dlatego tez wystarczyla mi na ok 3 uzycia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z jaką konkretnie henną wymieszałaś? I jak wrażenia ogólnie po tej mieszance? :)

      Usuń
  4. nigdy tym nie farbowałam włosów

    OdpowiedzUsuń
  5. i tak miałaś szczęście, moje włosy po hennie trzeba było podciąć o 10 cm :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak splątane były czy z innego powodu?

      Usuń
  6. mnie troszkę te papki przerażąją, mimo wszystko, po hennie są przesuszone, tylko tego nie widać optycznie. jak dotkniesz, to czujesz :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, dlatego trzeba je potem dobrze nawilżać.

      Usuń
  7. za duzo zachodu, nie chialoby mi sie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja powiem, że to nawet było przyjemne i wcale nie odczułam, żeby jakoś dużo roboty przy tym było :)

      Usuń
  8. właśnie dzisiaj ją nakładam, a ja czytam i jeszcze troszkę się waham :) już czeka w miseczce ceramicznej na nałożenie.... ehhhh, stres jest, bo raz czytam, że może spowodowac zzielenienie wlosów, raz że karmelowe sie zrobią... jestem jasna blondynką, stąd taka obawa... poza tym mam cienkie włosy, no i te wg ulotki właśnie mogą zzieleniec ;) jestem ciekawa efektów... fajnie, że zamieściłaś recenzję, przydatna, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama szukałam recenzji Cassii i wiem, że jest ich mało, dlatego zamieściłam swoją opinię na jej temat. Trzymam kciuki, żeby włosy nie zzieleniały ;) Daj znać, jak poszło, jestem ciekawa.

      Usuń

Jest mi bardzo miło, że zechciałaś przeczytać mój post i podzielić się swoimi wrażeniami oraz opinią ;)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

aktualizacja dlugości (1) Alterra (9) analiza składu (3) Babydream (3) Baltic Sand (1) Be Beauty (2) bebeauty (1) Bell (1) Bielenda (1) Biovax (5) blogi kręconowłosych (1) Cassia (2) cellulit (1) CG (5) chusteczki do demakijażu (1) Cleanic (3) color mania (1) cynk (1) czytelnicze podsumowanie miesiąca (7) demakijaż (3) dor (1) dzikie wyzwanie (4) ecotools (1) Facelle (1) fennel (1) film (1) Firmoo (1) FLOS-LEK (2) glinka biała (1) Gloria (1) Golden Rose (1) Google (2) gradient manicure (2) granat i aloes (2) Green Pharmacy (1) Happy per aqua (1) haul (3) inspiracje (4) Inspired by places (8) Intouchables (1) Isana z babassu (3) Jantar (2) jedwab (1) Joanna (4) Joanna Naturia (2) Kallos Latte (1) krem (1) krem brązujący (1) krem do rąk (3) krem do twarzy (1) krem na dzień (1) kryzys (1) lakier do paznokci (22) lakier piaskowy (1) Liebster Blog (1) Lovely (2) makijaż (1) manicure (5) masaże (1) maseczka (1) maseczka sandałowa (1) maska (7) masło kakaowe (1) MIYO (1) mleczko samoopalające (1) moje włosy w pigułce (1) odżwyka (3) oferta Biedronka (1) olej (2) olejek pod prysznic (1) olejki (1) opolskie spotkanie bloggerek kosmetycznych (2) paznokcie (2) peeling (1) peeling kawowy (1) petycja (1) pianka do włosów (1) pielęgnacja włosów (18) Piękno dla rodziny (1) płukanka (1) pomadki (1) recenzja (20) ręcznikowanie (1) Rossman (1) scrub do ciała (1) seriale (1) serum A+E (1) spirulina (1) spray przyspieszający opalanie (1) spray YR (1) stylizacja (3) SunOzon (1) szampon (3) ślubne inspiracje - fryzury (1) tag (5) tonik (1) trendy w urodzie (1) tusz do rzęs (1) Vichy (1) Wibo (8) włosowe podsumowanie (17) włosy (1) woda kolońska (1) woda perfumowana (1) wypadanie włosów (3) Yves Rocher (13) zabezpieczanie (1) Zainspiruj się naturą (6) zakątek czytelniczy (1) Ziaja (4) ZSK (1) żel do włosów (1) żel lniany (3) żel mrożący (2)