Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cellulit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cellulit. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 marca 2013

Ogarniam się na wiosnę! :)

Ostatnio spojrzałam prawdzie w oczy (a właściwie w uda i pośladki) i stwierdziłam, że nie mogę się dłużej oszukiwać i że muszę powiedzieć prosto i otwarcie - mam cellulit. Mimo że jestem szczupła i że mam wręcz niedowagę. Tak, mimo to. Na szczęście nie jest on bardzo widoczny, lecz wystarczy, że usiądę, a na moich udach pojawiają się góry i doliny. Jak stoję, wszystko jest w porządku :) Postanowiłam chociaż trochę się z nimi rozprawić, zanim przyjdzie czas pokazywania nóg w pełnej krasie. 

Swój plan postanowiłam opisać tutaj - będzie mi o wiele łatwiej później rozliczyć się z samą sobą ze swojego działania, blog działa na mnie mobilizująco ;)

A oto moi sprzymierzeńcy w walce z cellulitem:



  1. Oczywiście woda. Odpowiedni jej poziom jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania skóry oraz całego organizmu. Zawsze piłam mało wody, dla mnie półtoralitrowa butelka na dzień to jest bardzo dużo, po prostu nie potrafię tyle wypić. Zaczynam metodami małych kroczków, od trzech szklanek dziennie (jeżeli wypiję więcej, tym lepiej dla mnie), z czasem będę zwiększać ilość, by dojść w końcu do jednej butelki wypitej w ciągu dnia.
  2. Masażer. Kupiłam go w Rossmannie za cenę 7,99 zł w promocji (normalna cena - 15 zł). Mam zamiar masować uda i pośladki co najmniej raz dziennie.
  3. Zielona herbata. Poprawia krążenie, dzięki czemu skutecznie pomaga zredukować cellulit. Ponadto liczę, że pomoże mi zbić poziom żelaza. Piję co najmniej jedną szklankę dziennie (po większym posiłku - ogranicza wchłanianie żelaza).
  4. Mikrodermabrazja - raz w tygodniu.
  5. Olejki eteryczne. Wybrałam te, które wykazują właściwości antycellulitowe, odpowiednie proporcje oraz rodzaje znalazłam w Internecie, wymieszałam z olejem bazowym. Smaruję się taką mieszanką dwa razy dziennie, za każdym razem wykonując masaż, czy to ręcznie, czy to masażerem.
  6. Peeling kawowy. Pojemnik po masce Biovax idealnie nadaje sie na przechowywanie tego specyfiku ;) Odnośnie składników - 3-4 łyżeczki fusów z kawy, 1 łyżka oleju, 1 łyżka żelu do kąpieli - te proporcje wystarczają w moim przypadku na 3 peelingi, czyli tydzień "kuracji".

Jeżeli chodzi o aromaterapię, wybrałam następujące olejki i zastosowałam następujące proporcje:


Buteleczka po oleju ze słodkich migdałów służy do przechowywania mieszanki (zalecane jest trzymanie jej w ciemnym szkle w zacienionym miejscu maksymalnie 3 miesiące), jako olej bazowy wykorzystałam oliwę z oliwek. Zapach jest dość ostry, na pierwszy plan wysuwa się nuta kopru włoskiego, potem grejpfrut, cytrynowego w ogóle nie czuć. Skóra po użyciu "mojego" olejku jest gładka, nie lepi się, można spokojnie zakładać spodnie ;)

Całą "kurację" stosuję dopiero od tygodnia, masażer kupiłam przedwczoraj, dlatego nie ma szans, by mówić o jakichkolwiek efektach. Planuje jeszcze siłownię, mam nadzieję, że starczy mi samozaparcia ;) Wiem, że jest to długa i żmudna praca, ale mam nadzieję, że po kilku miesiącach zobaczę efekt. Trzymajcie kciuki, bym nie straciła zapału!

A teraz pytanie do Was - co jeszcze polecacie w walce z cellulitem? 


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

aktualizacja dlugości (1) Alterra (9) analiza składu (3) Babydream (3) Baltic Sand (1) Be Beauty (2) bebeauty (1) Bell (1) Bielenda (1) Biovax (5) blogi kręconowłosych (1) Cassia (2) cellulit (1) CG (5) chusteczki do demakijażu (1) Cleanic (3) color mania (1) cynk (1) czytelnicze podsumowanie miesiąca (7) demakijaż (3) dor (1) dzikie wyzwanie (4) ecotools (1) Facelle (1) fennel (1) film (1) Firmoo (1) FLOS-LEK (2) glinka biała (1) Gloria (1) Golden Rose (1) Google (2) gradient manicure (2) granat i aloes (2) Green Pharmacy (1) Happy per aqua (1) haul (3) inspiracje (4) Inspired by places (8) Intouchables (1) Isana z babassu (3) Jantar (2) jedwab (1) Joanna (4) Joanna Naturia (2) Kallos Latte (1) krem (1) krem brązujący (1) krem do rąk (3) krem do twarzy (1) krem na dzień (1) kryzys (1) lakier do paznokci (22) lakier piaskowy (1) Liebster Blog (1) Lovely (2) makijaż (1) manicure (5) masaże (1) maseczka (1) maseczka sandałowa (1) maska (7) masło kakaowe (1) MIYO (1) mleczko samoopalające (1) moje włosy w pigułce (1) odżwyka (3) oferta Biedronka (1) olej (2) olejek pod prysznic (1) olejki (1) opolskie spotkanie bloggerek kosmetycznych (2) paznokcie (2) peeling (1) peeling kawowy (1) petycja (1) pianka do włosów (1) pielęgnacja włosów (18) Piękno dla rodziny (1) płukanka (1) pomadki (1) recenzja (20) ręcznikowanie (1) Rossman (1) scrub do ciała (1) seriale (1) serum A+E (1) spirulina (1) spray przyspieszający opalanie (1) spray YR (1) stylizacja (3) SunOzon (1) szampon (3) ślubne inspiracje - fryzury (1) tag (5) tonik (1) trendy w urodzie (1) tusz do rzęs (1) Vichy (1) Wibo (8) włosowe podsumowanie (17) włosy (1) woda kolońska (1) woda perfumowana (1) wypadanie włosów (3) Yves Rocher (13) zabezpieczanie (1) Zainspiruj się naturą (6) zakątek czytelniczy (1) Ziaja (4) ZSK (1) żel do włosów (1) żel lniany (3) żel mrożący (2)