Pokazywanie postów oznaczonych etykietą demakijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą demakijaż. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 października 2013

BeBeauty - płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu

Podczas miesięcy wakacyjnych blogosferę tempem błyskawicy omiotła wiadomość, iż z Biedronki wycofywany jest płyn micelarny BeBeauty. Pomyślałam sobie - no i co z tego? I poszłam do sklepu kupić ostatnie dwie sztuki tego produktu :) I okazuje się, że dobrze zrobiłam, bo nie dość, że kosmetyk przypadł mi do gustu, to jeszcze okazało się, że ulubiony płyn micelarny wielu Polek jednak będzie dostępny w Biedronce (jak będzie w praktyce - czas pokaże; osobiście nie widziałam tego płynu w żadnym sklepie, oprócz ostatnio dostępnej promocyjnie gigawersji).




Biedronkowy płyn micelarny jest pierwszym tego typu kosmetykiem, z którym się spotkałam, dlatego nie miałam właściwie względem niego żadnych oczekiwań, gdyż nie miałam go do czego porównywać. Używam go już kilka miesięcy (mniej więcej od czerwca), także nadszedł również czas na jego recenzję ;)




I tutaj jest miejsce na moje wyznanie - jestem tym płynem absolutnie zachwycona. Faktycznie jest delikatny - moja cera nigdy nie jest podrażniona po użyciu tego kosmetyku, aczkolwiek przy oczach należy uważać - w przypadku zbyt dużej ilości płynu na waciku może on dostać się do oka i troszkę poszczypać. Nie jest to przyjemne uczucie, dlatego w okolicach oczu należy zachować ostrożność. Ten płyn micelarny bardzo dobrze radzi sobie z tuszem do rzęs oraz eyelinerem oraz nie ma problemu ze zmyciem podkładu czy pudru - po kilku wacikach twarz jest czysta. Po jego użyciu twarz jest również odświeżona i przyjemnie miękka w dotyku - ważną cechą tego produktu jest to, że nie pozostaje po nim uczucie ściągniętej skóry. Jestem fanką jego zapachu - lekki, rześki i utrzymujący się jakiś czas na skórze. Po kilku miesiącach używania nie zauważyłam żadnych negatywnych efektów stosowania opisywanego płynu micelarnego.

skład

Opakowanie ma bardzo wygodny dozownik - coraz bardziej lubię tego typu rozwiązanie w kosmetykach (bez zbędnych nakrętek oraz klapek, które lubią się łamać). Skrywa w sobie 200 ml płynu, który jest wydajny - wystarcza na ok. półtorej miesiąca codziennego używania do demakijażu czy odświeżania twarzy w ciągu dnia. Kosztuje kilka złotych (chyba niecałe 5 zł) - według mnie jest to śmiesznie niska kwota, jak za tak dobry kosmetyk.

Mam nadzieję, że w przypadku tego płynu micelarnego nie powtórzy się historia, jaka spotkała biedronkowy zielony krem do rąk. Jest to świetny produkt i szkoda by było, gdyby go zabrakło.


Używałyście kiedyś płynu micelarnego BeBeauty? Co o nim sądzicie?
 A może macie innych faworytów w tej kategorii?


poniedziałek, 6 maja 2013

Dwufazowy demakijaż oczu wrażliwych (Vichy Purete Thermale) + nominacja do Liebster Award

Na I opolskim spotkaniu blogerek kosmetycznych zostałam zaopatrzona w wiele ciekawych kosmetyków i jednym z nich był dwufazowy płyn do demakijażu oczu wrażliwych Vichy Purete Thermale (KWC). Od tamtej chwili używam go regularnie - poniżej możecie przeczytać, co sądzę na jego temat.




Co obiecuje nam producent?

DWUFAZOWY DEMAKIJAŻ OCZU WRAŻLIWYCH

Pierwszy preparat do demakijażu wodoodpornego makijażu oczu od, który przeznaczony jest dla wrażliwych oczu.


DLA KOGO? Dla kobiet o wrażliwych oczach. Odpowiedni dla osób noszących soczewki kontaktowe.

Usuwa makijaż, także makijaż wodoodporny. 
Chroni i wzmacnia rzęsy, przeciwdziała ich wypadaniu. 
Hypoalergiczny.
Zawiera Wodę Termalną z Vichy.Testowany na skórze wrażliwej. Produkowany według ścisłych norm przemysłu farmaceutycznego. Skuteczność potwierdzona pod kontrolą dermatologiczną.

Wreszcie nietłusty dwufazowy płyn do demakijażu!
75% kobiet stwierdziło, że nie pozostawia tłustej skóry po zastosowaniu.87% nie czuje żadnej warstwy na oczach.




Moja opinia
Już na początku zaznaczę, że jestem bardzo zadowolona z tego produktu i uważam, że producent spisał się w 100% ;)Wypiszę wszystkie jego zalety w punktach:
  • idealnie zmywa makijaż oczu - faktycznie wystarczy delikatnie przyłożyć nasączony płynem wacik (niewielką ilością!) i delikatnie przesuwać po powiekach, by natychmiast pozbyć się cieni, kredek, linerów i tuszu do rzęs ;)
  • nie zostawia tłustej powłoczki - rewelacyjna sprawa ;) dawno temu miałam płyn dwufazowy do demakijażu z YR i on niestety zostawiał po sobie okropne tłuste ślady, dlatego szybko się z nim pożegnałam,
  • nie podrażnia oczu - nie zdarzyło się to ani razu, odkąd go używam,
  • nie pozostawia "zamglonych" oczu!
  • wydajny - używam tego płynu już piąty miesiąc, a jeszcze mam połowę opakowania (150 ml),
  • nie zauważyłam wypadających rzęs podczas demakijażu.




Cena - z tego, co się orientuję, oscyluje w okolicach 50 zł. Uważam, że jest to naprawdę dobry kosmetyk i że warto w niego zainwestować ;) Nie doszukałam się w nim żadnych wad.

Moja ocena
5/5

Znacie ten kosmetyk? Co o nim sądzicie? A może macie inne sprawdzone dwufazowe płyny do demakijażu?



Teraz nadszedł czas na kolejną część tego posta - nominacja do Liebster Blog Award ;) Nominacje otrzymałam od Patrycji z bloga Pat and her little world, za co serdecznie dziękuję i z chęcią odpowiem na pytania ;)


Nominacje otrzymujemy od innego bloggera. Przeważnie nagrody otrzymują blogi o małej ilości obserwujących (do 200), co pozwala na ich rozpowszechnianie. Jest to „nagroda” za nienaganne prowadzenie bloga. Odpowiadasz na 11 pytań otrzymywanych od osoby nominującej  następnie TY masz za zadanie nominować 11 osób i podać nowe pytania." 

UWAGA: Nie nominujemy osoby, która Ciebie nominowała !!!

1. Gdzie chciałabyś pojechać na wakacje?

Nad morze, nasze polskie, uwielbiam je ;)

2. Bez czego nie wyjdziesz z domu?

Bez telefonu.

3. Jakiej muzyki słuchasz?

Przeróżnej, od poezji śpiewanej po rock.

4. Mam fioła na punkcie...

Włosów oczywiście :)

5. Gdybyś wygrała milion złotych na co byś je przeznaczyła?

Samolubnie - własne mieszkanie/dom, auto, potem spełniałabym marzenia najbliższych ;)

6. Ulubiona pora roku to?

Lato.

7. Książka, czy film?

Zależy. Czasem film jest lepszy od książki, czasem na odwrót, ale lubię i przeczytać dobrą książkę i obejrzeć interesujący film.

8. Jakie strony przeglądasz w internecie?

Wizaż, blogi, kinomaniak, ebooks4you, związane z moimi aktualnymi zainteresowaniami oraz studiami.

9. Co zabrałabyś ze sobą na bezludną wyspę?

Narzeczonego :D

10. Kawa, czy herbata?

Kiedyś bez wahania napisałabym, że kawa, ale ostatnio lubuję się w zielonej herbacie.

11. Dlaczego założyłaś bloga?

Za dużo wiedzy, którą chciałam usystematyzować. Z czasem przerodziło się to w pasję ;)


Nie nominuję nikogo, w związku z tym, że już raz to robiłam ;) Życzę wszystkim miłego poweekendowego dnia (u mnie wreszcie ciepło:)).


wtorek, 20 listopada 2012

Demakijażowe trio z Yves Rocher

Witajcie ;)

Dzisiaj powinna pojawić się mała relacja z pierwszego opolskiego spotkania blogerek, ale muszę to przesunąć w czasie, gdyż nie miałam nawet jeszcze czasu, by w ładnym świetle zrobić zdjęcia giftom, jakie dostałyśmy, a koniecznie chciałam Wam je pokazać ;) Mam nadzieję, że jutro nadrobię te zaległości.

Natomiast niniejsza notka powstawała bardzo długo i nadszedł już czas, by ujrzała ona światło dzienne :D

Chciałabym Wam przedstawić specyfiki, których używam do demakijażu.
Są to trzy produkty Yves Rocher z linii 3 Thes Detoxifiants:
  • pianka peelingująca,
  • aksamitne mleczko do demakijażu,
  • tonik usuwający oznaki zmęczenia.



Tutaj znajdziecie wszystkie produkty z tej serii wraz z opisami.


3 Thes Detoxifiants, Lait Onctueux Demquillant (Aksmaitne mleczko do demakijażu)


To jest pierwszy krok, jaki robię przy demakijażu - zmywam mleczkiem makijaż, okolice oczu również, aż wacik pozostanie (względnie) czysty. Mleczko pachnie bardzo ładnie, delikatnie. Ma bardzo przyjemną konsystencję, niezbyt gęstą, ale również niezbyt lejącą. Przy trzecim waciku twarz pozostaje już czysta.




Na początku delikatnie mnie podrażniało, twarz pozostawała lekko czerwona, ale teraz już nic takiego się nie dzieje.

Pojemność - 200 ml (bardzo wydajne 200 ml, używam go już trzeci miesiąc i nie zużyłam jeszcze nawet połowy buteleczki), cena regularna - 29 zł. Ja oczywiście kupiłam mleczko taniej, wykorzystując jeden z wielu kodów rabatowych, jakie oferuje YR ;)


3 Thes Detoxifiants, Lotion Tonique Perfectrice (Tonik usuwający oznaki zmęczenia)

O tym toniku pisałam już w czerwcu (klik). Moje zdanie na jego temat się nie zmieniło. Bardzo go lubię, jego żelowa konsystencja odpowiada mi bardzo. Delikatnie odświeża, jest rewelacyjnym dopełnieniem demakijażu. Nie podrażnił mnie ani razu.



Pojemność 200 ml, cena regularna 29 zł, tonik zakupiony oczywiście taniej ;)



3 Thes Detoxifiants, Mousse Exfoliante Démaquillante (Pianka peelingująca do demakijażu z wyciągiem z trzech herbat)

Dziwi mnie nazwanie konsystencji tego kosmetyku pianką. Do pianki jej daleko, przypomina bardziej gęsty peeling z wieloma drobinkami. Zapach ma bardzo ładny, nawiązujący oczywiście do całej serii trzech herbat. Do demakijażu używam tego specyfiku dość rzadko, raczej przy zwykłej pielęgnacji twarzy, niezbyt często. Dobrze oczyszcza, trzeba uważać na oczy, gdyż może je podrażnić. Konieczne jest użycie później kremu, gdyż skóra jest mocno spięta i sucha.




Kosmetyk ten mam już dość długo, jak dla mnie jest naprawdę wydajny. Pojemność - 150 ml, cena regularna - 34 zł, ale na szczęście można wykorzystać przy jego zakupie jeden z wielu kodów rabatowych ;)

Moja ocena całego prezentowanego zestawu
4/5

Skoro już o demakijażu mowa, muszę się Wam pochwalić, że na niedzielnym spotkaniu blogerek, dermokonsultantka z Vichy badała stan naszych cer. I okazało się, że oprócz niskiego poziomu nawilżenia (47%) mojej nie można nic zarzucić :) Zero niedoskonałości, naczynek, przebarwień. To jest naprawdę bardzo miła informacja dla mnie! Dowiedziałam się również, że dobrze postępuję przy demakijażu - używam mleczek i toników, nie zmywam ich, tylko pozwalam się wchłonąć i dopiero później dokonuję dalszych czynności. Pani dermokonsultantka udzieliła mi porady, jakich kosmetyków powinnam używać (przede wszystkim powinny być lekkiej konsystencji, nawet w zimę), problematyczną okolicę wokół nosa (delikatnie złuszczającą się - zawsze myślałam, że jest za mało nawilżona) powinnam potraktować kosmetykami odżywczymi. I co najważniejsze - mam cerę normalną w kierunku mieszanej (!), przy czym ja zawsze myślałam, że w kierunku przesuszonej. Czyli pielęgnuje moją twarz dobrze, muszę zwrócić tylko większą uwagę na używanie maseczek nawilżających.

A jak tam Wasze cery? :) Czego używacie do demakijażu?


PS Plebiscyt wygrały zdecydowanie pingwinki, miażdżącą przewagą wręcz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

aktualizacja dlugości (1) Alterra (9) analiza składu (3) Babydream (3) Baltic Sand (1) Be Beauty (2) bebeauty (1) Bell (1) Bielenda (1) Biovax (5) blogi kręconowłosych (1) Cassia (2) cellulit (1) CG (5) chusteczki do demakijażu (1) Cleanic (3) color mania (1) cynk (1) czytelnicze podsumowanie miesiąca (7) demakijaż (3) dor (1) dzikie wyzwanie (4) ecotools (1) Facelle (1) fennel (1) film (1) Firmoo (1) FLOS-LEK (2) glinka biała (1) Gloria (1) Golden Rose (1) Google (2) gradient manicure (2) granat i aloes (2) Green Pharmacy (1) Happy per aqua (1) haul (3) inspiracje (4) Inspired by places (8) Intouchables (1) Isana z babassu (3) Jantar (2) jedwab (1) Joanna (4) Joanna Naturia (2) Kallos Latte (1) krem (1) krem brązujący (1) krem do rąk (3) krem do twarzy (1) krem na dzień (1) kryzys (1) lakier do paznokci (22) lakier piaskowy (1) Liebster Blog (1) Lovely (2) makijaż (1) manicure (5) masaże (1) maseczka (1) maseczka sandałowa (1) maska (7) masło kakaowe (1) MIYO (1) mleczko samoopalające (1) moje włosy w pigułce (1) odżwyka (3) oferta Biedronka (1) olej (2) olejek pod prysznic (1) olejki (1) opolskie spotkanie bloggerek kosmetycznych (2) paznokcie (2) peeling (1) peeling kawowy (1) petycja (1) pianka do włosów (1) pielęgnacja włosów (18) Piękno dla rodziny (1) płukanka (1) pomadki (1) recenzja (20) ręcznikowanie (1) Rossman (1) scrub do ciała (1) seriale (1) serum A+E (1) spirulina (1) spray przyspieszający opalanie (1) spray YR (1) stylizacja (3) SunOzon (1) szampon (3) ślubne inspiracje - fryzury (1) tag (5) tonik (1) trendy w urodzie (1) tusz do rzęs (1) Vichy (1) Wibo (8) włosowe podsumowanie (17) włosy (1) woda kolońska (1) woda perfumowana (1) wypadanie włosów (3) Yves Rocher (13) zabezpieczanie (1) Zainspiruj się naturą (6) zakątek czytelniczy (1) Ziaja (4) ZSK (1) żel do włosów (1) żel lniany (3) żel mrożący (2)