Dzisiaj chciałabym zaprezentować Wam moją żabę, którą wykonałam w ramach Dzikiego Wyzwania Orlicy. Dość prosty wzór, który rodził mi się w głowie od poniedziałku i do ostatniej chwili wahałam się pomiędzy zielonymi a czarnymi oczami (chodzi o te kropki pod białymi), ostatecznie postawiłam na czarne i muszę przyznać, że efekt mi się podoba ;)
Jednocześnie muszę się usprawiedliwić z ominięcia zeszłotygodniowego flamingowego wyzwania - cały zeszły tydzień upłynął mi pod znakiem przygotowywania się do obrony oraz samej obrony - ostatecznie w ubiegły czwartek uzyskałam tytuł magistra i tym samym zakończyłam studia. Jeszcze to do mnie nie dociera - pewnie dotrze dopiero w październiku, gdy nie będę musiała sprawdzać planu i szykować się na zajęcia ;)
A wracając do żab... Mam nadzieję, że moje pozytywnie wpłynęły na Wasz nastrój ;)


