środa, 11 lipca 2012

Ziaja - spray przyspieszający opalanie

źródło: ziaja.p
źródło: cokupic.pl
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić mojego małego przyjaciela, który w zeszłym roku pomógł mi złapać nieliczne promienie słoneczne, na które było wystawione moje ciało :]

Zanim przejdę do historii właściwej, opis ze strony producenta:
Innowacyjny preparat przeznaczony do każdego rodzaju skóry.
Polecany szczególnie przed opalaniem, także w solarium.
 
Działanie
  • Przyspiesza proces opalania się skóry.
  • Doskonale poprawia naturalny koloryt.
  • Lekko natłuszcza i likwiduje uczucie szorstkości naskórka.
  • Zapobiega nadmiernej utracie wody.

Sposób użycia
Preparat nanieść równomiernie na skórę. Stosować przed opalaniem. Pamiętaj, ze w celu zabezpieczenia skóry przed szkodliwym działanie promieniowania UVA i UVB w trakcie opalania należy stosować emulsję o odpowiednim faktorze SPF z serii sopot sun.

Substancje aktywne
WITAMINA E (zwana "witaminą młodości". Neutralizuje wolne rodniki, odpowiedzialne za procesy starzenia się skóry, opóźniając powstawanie zmarszczek. Chroni przed zniszczeniem lipidy naskórka oraz włókna kolagenowe i elastynowe skóry, zapewniając ochronę przed szkodliwym wpływem środowiska. Ma również działanie zmiękczające i wygładzające)
MASŁO KAKAOWE (surowiec izolowany z ziaren drzewa kakaowego Theobroma cacao. Zawiera alkaloidy purynowe, głównie teobrominę oraz olej (około 60% nasyconych kwasów tłuszczowych), garbniki i sole mineralne (przede wszystkim magnez). Wykazuje wysoką biozgodność ze skórą. Przyspiesza proces opalania, doskonale poprawia koloryt skóry. Posiada skuteczne właściwości ochronne przed promieniowaniem UVB. Zapobiega nadmiernemu wysuszaniu naskórka)
Moja opinia
Jak widać na zdjęciach powyżej, kosmetyk można dostać w dwóch wersjach - ja mam tę wersję po lewej. Kupiłam ten spray tak naprawdę przez przypadek, jako że miałam wcześniej bardzo pozytywne uczucia co do Ziaji, no i skusiła mnie oczywiście seria - kakaowa ;) Nabyłam go za niecałe 10 zł, nie pamiętam gdzie, aczkolwiek kupując kosmetyki w różnych drogeriach zauważyłam, że absolutnie nie ma problemu z jego dostępnością. 
Zapach absolutnie mnie nie zawiódł - jest przepiękny, chyba najlepszy z całej kakaowej serii ;)
Konsystencja jest płynna, spryskiwacz jest dobry, równomiernie rozprowadza preparat na skórze. Pozostawia po sobie tłusty film, dlatego na początku trzeba uważać, bo może potłuścić ubranie, jednak po godzinie film znika.
Przejdę teraz do efektów stosowania tego spray'u, czyli historii właściwej ;)
Używałam go w zeszłym roku nad naszym morzem. Wiadomo - pogoda bardzo w kratkę, ostatecznie opalałam się w dość tępym słońcu dwa dni, po dwie godzinki dziennie. Pierwszego dnia wypsikałam się nim cała, przy czym na całe ciało oprócz nóg, nałożyłam krem ochronny z filtrem nr 6. Dlaczego nie na nogi? Otóż tylko ich nie potrafię nigdy opalić, dlatego wątpiąc w ogóle w działanie tego spray'u stwierdziłam, że moje nogi i tak się nie opalą... I to było bardzo błędne stwierdzenie. Wieczorem okazało się, że cała opaliłam się ładnie i równomiernie na brązowo, z tym że tylko skóra nóg piekła mnie niemiłosiernie i żadne chłodzące balsamy nie pomagały. Miałam nauczkę i następnego dnia zakryłam nogi ręcznikiem i opalałam resztę ciała z przyspieszaczem i filtrem :) Najpierw użyłam przyspieszacza, poczekałam, aż troszkę się wchłonie i na to krem z filtrem. 

Opaleniznę uzyskałam naprawdę ładną, jak na w ogóle nie sprzyjające warunki. Nogi piekły mnie jeszcze kilka dni, natomiast reszta ciała - nie. Uzyskałam piękny brąz w bardzo krótkim czasie. Skóra z nóg zaczęła mi schodzić wcześniej, niż z reszty ciała, ale uwaga - kolor był ciągle taki sam ;)

Dlatego z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że ten spray - przyspiesza proces opalania, przedłuża trwałość opalenizny oraz przyjemnie natłuszcza ;) Na własnej skórze (dosłownie!:)) przekonałam się, że należy go stosować wyłącznie w połączeniu z kremem z filtrem! Inaczej nieprzyjemne wrażenia gwarantowane. 

Moja ocena:
5/5

Stosujecie preparaty przyspieszające opalanie? Co o nich sądzicie?
Pozdrawiam!

15 komentarzy:

  1. Miałam to masło w tamtym roku i miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam go w zeszłym roku

    OdpowiedzUsuń
  3. Używam i będę używać :) świetnie przyśpiesza opalanie. Polecam szczególnie osobom, które podobnie jak ja "nie mogą" się opalić :)
    Radi

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie stosuje. Przyjmuje capivit sun system i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. to to cóż jak tylko wyjadę nad morze to zaopatrzę się w ten spray ;-)

    +zapraszam do mnie, recenzja kremu regenerującego do rzęs ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aj, szkoda, że na mnie ta Ziajka tak dobrze nie działa...

    OdpowiedzUsuń
  7. Też popełniłam ten sam błąd rok temu czyli opalanie samym przyspieszaczem.. Teraz jestem mądrzejsza i zawsze łącze z spf 30 ;)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to człowiek musi uczyć się na błędach :P

      Usuń
  8. Wypróbuje :)
    obserwuję i liczę na rewanż :)

    OdpowiedzUsuń
  9. masło kakaowe z ziai kocham w każdej postaci ;) ten produkt miałam okazję użyć dwa lata temu kilkukrotnie i był rewelacyjny ;))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Też go używam i uwielbiam -za zapach, działanie... Mój zdecydowanie ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam - cudny zapach, pięknie nawilża i rzeczywiście działa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mowwisz ze lepiej uzywac sprayu z balsamem z filtrem? Hmm..musze sprobowac..a co sadzisz zeby najpierw nalozyc balsam z filtrem a potem spray? Prosze o rade. ;)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli najpierw nałożysz balsam z filtrem a potem użyjesz spray'u przyspieszającego opalanie, to nie będziesz mogła skorzystać z jego przyspieszających właściwości, gdyż może on nie "przedrzeć się" przez filtr, który jest pod nim ;)

      Usuń

Jest mi bardzo miło, że zechciałaś przeczytać mój post i podzielić się swoimi wrażeniami oraz opinią ;)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

aktualizacja dlugości (1) Alterra (9) analiza składu (3) Babydream (3) Baltic Sand (1) Be Beauty (2) bebeauty (1) Bell (1) Bielenda (1) Biovax (5) blogi kręconowłosych (1) Cassia (2) cellulit (1) CG (5) chusteczki do demakijażu (1) Cleanic (3) color mania (1) cynk (1) czytelnicze podsumowanie miesiąca (7) demakijaż (3) dor (1) dzikie wyzwanie (4) ecotools (1) Facelle (1) fennel (1) film (1) Firmoo (1) FLOS-LEK (2) glinka biała (1) Gloria (1) Golden Rose (1) Google (2) gradient manicure (2) granat i aloes (2) Green Pharmacy (1) Happy per aqua (1) haul (3) inspiracje (4) Inspired by places (8) Intouchables (1) Isana z babassu (3) Jantar (2) jedwab (1) Joanna (4) Joanna Naturia (2) Kallos Latte (1) krem (1) krem brązujący (1) krem do rąk (3) krem do twarzy (1) krem na dzień (1) kryzys (1) lakier do paznokci (22) lakier piaskowy (1) Liebster Blog (1) Lovely (2) makijaż (1) manicure (5) masaże (1) maseczka (1) maseczka sandałowa (1) maska (7) masło kakaowe (1) MIYO (1) mleczko samoopalające (1) moje włosy w pigułce (1) odżwyka (3) oferta Biedronka (1) olej (2) olejek pod prysznic (1) olejki (1) opolskie spotkanie bloggerek kosmetycznych (2) paznokcie (2) peeling (1) peeling kawowy (1) petycja (1) pianka do włosów (1) pielęgnacja włosów (18) Piękno dla rodziny (1) płukanka (1) pomadki (1) recenzja (20) ręcznikowanie (1) Rossman (1) scrub do ciała (1) seriale (1) serum A+E (1) spirulina (1) spray przyspieszający opalanie (1) spray YR (1) stylizacja (3) SunOzon (1) szampon (3) ślubne inspiracje - fryzury (1) tag (5) tonik (1) trendy w urodzie (1) tusz do rzęs (1) Vichy (1) Wibo (8) włosowe podsumowanie (17) włosy (1) woda kolońska (1) woda perfumowana (1) wypadanie włosów (3) Yves Rocher (13) zabezpieczanie (1) Zainspiruj się naturą (6) zakątek czytelniczy (1) Ziaja (4) ZSK (1) żel do włosów (1) żel lniany (3) żel mrożący (2)