niedziela, 1 lipca 2012

Włosowe podsumowanie czerwca

Myślę, że nadszedł czas na podsumowanie pielęgnacji włosów w czerwcu. Miałam pisać tygodniowe podsumowania, ale stwierdziłam, że miesięczne będą lepsze, zrobię bilans używanych kosmetyków, co pasuje moim włosom, a co nie, zrobię plany na następny miesiąc (tak tak, pamiętam ciągle o moim postanowieniu pielęgnacyjnym, na razie zbieram informacje ;)).

Może zacznę od tego, co stosowałam w czerwcu:

SZAMPONY
- YR przeciwłupieżowy
-  Babydream fur mama

ODŻYWKI
d/s - Alterra granat i aloes
b/s - Joanna Naturia pokrzywa i zielona herbata, len i rumianek, mięta i wrzosem (jak również myłam nimi włosy)

MASKI
- Alterra granat i aloes
- Gloria (zarówno solo jak i pod olej)
- z żelu lnianego
- Bingo drożdżowa (odlewka)

OLEJE
- Alterra limetka i oliwa
- rycynowy
- lniany (nie solo, do maski nawilżającej)
- z orzechów włoskich 
- Amla
- BD fur mama

STYLIZATORY
- żel lniany
- żel mrożący
- żel Isana pomarańczowy (raz pod koniec czerwca)
- żel Gibbelini 
- pianki Syoss, Taft, Isana

INNE
- płukanka octowa
- płukanka lniana
- Cassia
- miód (do maski nawilżającej)
- wewnętrznie - cynk oraz z doskoku pokrzywę


Co zauważyłam?
Mój skalp zdecydowanie nie lubi być myty odżywką, na drugi dzień jest już oklap i włosy przy skórze głowy są tłuste. Natomiast same włosy mycie odżywką lubią, dlatego będę teraz częściej stosować metodę OMO. Żele mocno wysuszają i powodują plątanie włosów, dlatego zawsze najpierw muszę dawać lniany. Raz zastosowałam olej z orzechów włoskich i wydaje mi się, że moje włosy go lubią, tak samo jak ze słodkich migdałów. Raz również zastosowałam Amlę, ale ciężko jest mi się o niej wypowiedzieć muszę ją jeszcze trochę postosować.

Włosy myję co drugi dzień, ale w czerwcu zdarzało się nawet co trzeci a raz nawet umyłam czwartego dnia. Malo olejowałam włosy, każdego z wymienionych wyżej olei użyłam raz. 

Moje włosy schną naturalnie, zajmuje im to około 4 godzin (do pełnego wyschnięcia). Wiadomo, w razie W sięgam i po suszarkę, nie ma co przesadzać ;)

Wydaje mi się, że skręt jest lepszy, ale to już musicie ocenić same, bo ja do końca nie jestem obiektywna.

Przyszedł czas na zdjęcia ;)

delikatne ruloniki ;)

tutaj po oleju z orzechów włoskich



tutaj postawiłam na minimalizm ;)



Generalnie coraz lepiej ze mną współpracują ;) Na pewno będę jeszcze szukała innych rozwiązań i eksperymentowała, ale która kobieta tego nie lubi? ;)

Pozdrawiam!


19 komentarzy:

  1. śliczne, jak każde zadbane włosy ;)
    i życzą dalszych udanej współpracy ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. włosy śliczne,błyszczące;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny skręt! Ja nad swoim muszę jeszcze sporo popracować... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczne kręciołki i jak ich dużo!

    OdpowiedzUsuń
  5. masz przepiękny skręt, moje trochę się kręcą ale to jeszcze nie to, zwłaszcza jeśli chodzi o tył włosów..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, że moje włosy wyglądają tak jedynie kilka godzin po myciu... ;) Będziemy nad naszymi włosami pracować i będzie pięknie ;]

      Usuń
  6. ale Ci się ładnie kręcą te włosy ;) też bym wolała takie, jak Ty masz :)
    jesteś zadowolona z żelu lnianego? też chcę zacząć go robić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zadowolona i to bardzo, zarówno z żelu, jak i maski z glutka. Polecam, tak jak pisałam w poście, nałożony przed innymi stylizatorami zapobiega wysuszeniu ;)

      Usuń
  7. Masz cudne loki ♥ włosy prezentują się świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Miło mi dziewczyny, dziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. w porównaniu ze zdjęciami starszymi jest różnica:) Coraz ładniejsze włoski:)
    zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń

Jest mi bardzo miło, że zechciałaś przeczytać mój post i podzielić się swoimi wrażeniami oraz opinią ;)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

aktualizacja dlugości (1) Alterra (9) analiza składu (3) Babydream (3) Baltic Sand (1) Be Beauty (2) bebeauty (1) Bell (1) Bielenda (1) Biovax (5) blogi kręconowłosych (1) Cassia (2) cellulit (1) CG (5) chusteczki do demakijażu (1) Cleanic (3) color mania (1) cynk (1) czytelnicze podsumowanie miesiąca (7) demakijaż (3) dor (1) dzikie wyzwanie (4) ecotools (1) Facelle (1) fennel (1) film (1) Firmoo (1) FLOS-LEK (2) glinka biała (1) Gloria (1) Golden Rose (1) Google (2) gradient manicure (2) granat i aloes (2) Green Pharmacy (1) Happy per aqua (1) haul (3) inspiracje (4) Inspired by places (8) Intouchables (1) Isana z babassu (3) Jantar (2) jedwab (1) Joanna (4) Joanna Naturia (2) Kallos Latte (1) krem (1) krem brązujący (1) krem do rąk (3) krem do twarzy (1) krem na dzień (1) kryzys (1) lakier do paznokci (22) lakier piaskowy (1) Liebster Blog (1) Lovely (2) makijaż (1) manicure (5) masaże (1) maseczka (1) maseczka sandałowa (1) maska (7) masło kakaowe (1) MIYO (1) mleczko samoopalające (1) moje włosy w pigułce (1) odżwyka (3) oferta Biedronka (1) olej (2) olejek pod prysznic (1) olejki (1) opolskie spotkanie bloggerek kosmetycznych (2) paznokcie (2) peeling (1) peeling kawowy (1) petycja (1) pianka do włosów (1) pielęgnacja włosów (18) Piękno dla rodziny (1) płukanka (1) pomadki (1) recenzja (20) ręcznikowanie (1) Rossman (1) scrub do ciała (1) seriale (1) serum A+E (1) spirulina (1) spray przyspieszający opalanie (1) spray YR (1) stylizacja (3) SunOzon (1) szampon (3) ślubne inspiracje - fryzury (1) tag (5) tonik (1) trendy w urodzie (1) tusz do rzęs (1) Vichy (1) Wibo (8) włosowe podsumowanie (17) włosy (1) woda kolońska (1) woda perfumowana (1) wypadanie włosów (3) Yves Rocher (13) zabezpieczanie (1) Zainspiruj się naturą (6) zakątek czytelniczy (1) Ziaja (4) ZSK (1) żel do włosów (1) żel lniany (3) żel mrożący (2)