wtorek, 5 listopada 2013

Włosowe podsumowanie września i pażdziernika

Moje włosy miały ze mną ciężko we wrześniu - praktycznie zero jakiejkolwiek pielęgnacji, prócz maski/odżywki po myciu. Wyjątkiem był żel lniany z dodatkami oraz psikadło wzmacniająco - odżywiające, które zrobiłam po otrzymaniu moich pierwszych półproduktów. Włosy oraz skórę głowy psikałam nim niemal codziennie, gdyż nie zabierało to zbyt dużo czasu ani uwagi, a sam proces robienia tej mikstury (2 minuty) traktowałam jako przerwę w nauce. W październiku moje włosy zyskały więcej uwagi z mojej strony - praktycznie przed każdym myciem nakładałam na nie krem zielony z Biedronki albo serum olejowe, zaczęłam wzbogacać maski półproduktami oraz intensywniej je zabezpieczać, z uwagi na rozpoczynający się sezon kurtkowo-szalikowy. Niestety stres związany z egzaminem nie pozostał bez echa - włosy zaczęły mi wypadać jak szalone. Łykam witaminy, dalej wcieram psikadło domowej roboty, udało mi się namówić narzeczonego, żeby kilka minut wieczorem przed snem wykonał masaż mojej skóry głowy. Łudzę się, że widzę jakieś marne efekty, ale niestety chyba ich jeszcze nie widzę.Może za tydzień-dwa coś bardziej ruszy?

Kosmetyki, jakie stosowałam do pielęgnacji włosów: szampon Bambino do częstego stosowania oraz Joanna Natria pokrzywa z zieloną herbatą do oczyszczania, odżywka d/s - Nivea Long repair, odżywka b/s - Farmona Herbal Care lniana oraz żel lniany z dodatkami, maski - Biovax jedwab i keratyna, Kallos Latte, zabezpieczanie - jedwab Green Pharmacy oraz spray Gliss Kur Ultimate Oil Elixir, żel - Bielenda z czarną rzepą oraz lniany z dodatkami, inne - płukanka lniano-octowa, półprodukty (aloes, D-panthenol, kolagen z elastyną, kwas hialuronowy), psikadło wzmacniająco-odżywiające.


Nie pamiętam, jakiego zestawu tutaj użyłam,
ale na pewno były suszone dyfuzorem.

I teraz mam do Was pytanie - jak zmieniacie swoją włosową pielęgnację wraz z nadchodzącą jesienią? Na co bardziej zwracacie uwagę? Czego dajecie więcej, czego mniej? Będę Wam bardzo wdzięczna za wszelakie uwagi ;)


16 komentarzy:

  1. Ooo, kolejna włosomaniaczka!:D Dodaję do obserwowanych!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne włosy :) W sezonie grzewczym stosuję bardziej treściwe maski i przed każdym myciem nakładam olej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Ja teraz już nie odpuszczam, nakładam olej przed każdym myciem.

      Usuń
  3. Ładne masz włosy :) Ja na ten okres więcej kładę silikonów na długość, a poza tym to oleje, oleje i jeszcze raz oleje! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Zauważyłam, że więcej razy naciskam pompkę od serum z GP, niż wcześniej. Mam nadzieję tylko, że nie będą przeciążone.

      Usuń
  4. Uwielbiam twoje włosy, ale pewnie już to pisałam:) U mnie podczas jesieni sprawdzają się inne kosmetyki niż dotychczas, ale nie wiem jaki to ma związek z porą roku. Z tego co wiem to jesień jest dobrym momentem na dodawanie gliceryny do kosmetyków, bo wilgotność powietrza na to pozwala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo ;) Zaopatrzyłam się w nowe maski, zobaczymy :D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. ... który w formie, jak na zdjęciu, utrzymuje się kilka godzin tylko :( Ale dziękuję ;)

      Usuń
  6. Wykluczyłam silikony z pielęgnacji włosów, ale z obawy przed zniszczonymi końcówkami, chyba będę musiała wprowadzić chociaż serum z lekkimi silikonami. Tylko jeszcze nie wiem jakie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się przekonałam, że całkowita rezygnacja z silikonów nie służyła moim włosom - po pewnym czasie bezsilikonowej pielęgnacji zaczęły się kruszyć i łamać. Teraz nie stronię od silikonów, ale tylko w maskach i "zabezpieczaczach". Polecam serum A+E z Biovaxa oraz aktualnie używane przeze mnie serum z Green Pharmacy (ale tutaj są praktycznie same oleje).

      Usuń

Jest mi bardzo miło, że zechciałaś przeczytać mój post i podzielić się swoimi wrażeniami oraz opinią ;)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

aktualizacja dlugości (1) Alterra (9) analiza składu (3) Babydream (3) Baltic Sand (1) Be Beauty (2) bebeauty (1) Bell (1) Bielenda (1) Biovax (5) blogi kręconowłosych (1) Cassia (2) cellulit (1) CG (5) chusteczki do demakijażu (1) Cleanic (3) color mania (1) cynk (1) czytelnicze podsumowanie miesiąca (7) demakijaż (3) dor (1) dzikie wyzwanie (4) ecotools (1) Facelle (1) fennel (1) film (1) Firmoo (1) FLOS-LEK (2) glinka biała (1) Gloria (1) Golden Rose (1) Google (2) gradient manicure (2) granat i aloes (2) Green Pharmacy (1) Happy per aqua (1) haul (3) inspiracje (4) Inspired by places (8) Intouchables (1) Isana z babassu (3) Jantar (2) jedwab (1) Joanna (4) Joanna Naturia (2) Kallos Latte (1) krem (1) krem brązujący (1) krem do rąk (3) krem do twarzy (1) krem na dzień (1) kryzys (1) lakier do paznokci (22) lakier piaskowy (1) Liebster Blog (1) Lovely (2) makijaż (1) manicure (5) masaże (1) maseczka (1) maseczka sandałowa (1) maska (7) masło kakaowe (1) MIYO (1) mleczko samoopalające (1) moje włosy w pigułce (1) odżwyka (3) oferta Biedronka (1) olej (2) olejek pod prysznic (1) olejki (1) opolskie spotkanie bloggerek kosmetycznych (2) paznokcie (2) peeling (1) peeling kawowy (1) petycja (1) pianka do włosów (1) pielęgnacja włosów (18) Piękno dla rodziny (1) płukanka (1) pomadki (1) recenzja (20) ręcznikowanie (1) Rossman (1) scrub do ciała (1) seriale (1) serum A+E (1) spirulina (1) spray przyspieszający opalanie (1) spray YR (1) stylizacja (3) SunOzon (1) szampon (3) ślubne inspiracje - fryzury (1) tag (5) tonik (1) trendy w urodzie (1) tusz do rzęs (1) Vichy (1) Wibo (8) włosowe podsumowanie (17) włosy (1) woda kolońska (1) woda perfumowana (1) wypadanie włosów (3) Yves Rocher (13) zabezpieczanie (1) Zainspiruj się naturą (6) zakątek czytelniczy (1) Ziaja (4) ZSK (1) żel do włosów (1) żel lniany (3) żel mrożący (2)