wtorek, 14 sierpnia 2012

Wibo Amazing Amazone (Wonder Nails collection) - zieleń

Dzisiaj przedstawiam Wam kolejną zieleń, która podbiła moje serce - Wibo Amazing Amazone. Wielokrotnie pokazywałam Wam ten lakier w moich paznokciowych stylizacjach, ale nigdy solo. 

Kupiłam go w Rossmannie za około 6 albo 7 zł, nie pamiętam dokładnie. Dobrze kryje po dwóch warstwach, nie jest zbyt rzadki i dość długo trzyma się na paznokciach (3-4 dni bez odprysków). 

Tutaj na odżywce Eveline 8w1, dwie warstwy, całość pokryta utwardzaczem z Wibo:







Jak widać w zależności od tego, jak pada światło, lakier przybiera inny odcień. Wybaczcie mi moje skórki, pracuję jeszcze nad nimi.

Pozdrawiam!


poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Podsumowanie pierwszego miesiąca walki z wypadającymi włosami

Dzisiaj, zgodnie z obietnicą, przyszedł czas na podsumowanie pierwszego miesiąca walki z wypadającymi włosami (o samym pomyśle pisałam tutaj).

I tak:
  • pokrzywę piję praktycznie codziennie od 16 lipca (plus codziennie przyjmuję witaminę B complex),
  • Jantar wcieram w skórę głowy niemal codziennie od 22 lipca,
  • co 2-3 mycie wcieram w skórę głowy podgrzany olejek łopianowy z Green Pharmacy na 20-30 minut przed myciem,
  • zmieniłam żel drogeryjny - to mrożący bardzo plątał moje włosy, pomarańczowy męski z Isany tego nie robi ;)
  • kilka razy płukałam włosy na koniec mycia płukanką ze skrzypu.

Efekty? Włosy wypadają mniej, ale nie jest to jeszcze rezultat, do jakiego zmierzam. Najwięcej wypada ich podczas mycia, pomiędzy nimi już praktycznie w ogóle ;)

Najbliższe plany - tydzień przerwy od pokrzywy i Jantara, potem znowu miesięczna kuracja - 17 września oczekujcie kolejnego posta z podsumowaniem walki z wypadaniem włosów :)


sobota, 11 sierpnia 2012

Mleczko samoopalające SunOzon

Hej ;)

Na początku chcę Wam podziękować za miłe słowa pod ostatnim postem - przestałam się już denerwować na moje włosy, w poniedziałek idę do fryzjera ;) Mam nadzieję, że będą się lepiej układały, poproszę o mocniejsze wycieniowanie tyłu (może nie tyle mocniejsze, co o więcej warstw, ale żeby różnica między nimi nie była zbyt duża) oraz podcięcie końców. Trzymajcie kciuki ;)

A dzisiaj - jak sam tytuł mówi - moja opinia o mleczku samoopalającym SunOzon. Posiadam wersję do jasnej karnacji.







Opis ze strony wizaz.pl
Intensywnie nawilża, zapewnia naturalnie wygladającą, równomierną opaleniznę. Cenne składniki pielęgnują i nawilżają skórę. Łagodność dla skóry potwierdzona dermatologicznie. Nadaje się do stosowania na całe ciało. Opalenizna pojawia się po 2 - 3 godzinach od nałożenia. Produkt nie posiada filtrów chroniących przed promieniowaniem słonecznym. Nie chroni przed oparzeniami słonecznymi.
W wersji do jasnej i do ciemnej karnacji.

 
Moja opinia
Mleczko dostępne jest wyłącznie w sieci Rossmann, zakupiłam je w cenie około 10-11 zł. Standardowej pojemności (200 ml) buteleczka jest bardzo wygodna w użytkowaniu. Konsystencja mleczka niezbyt gęsta, wszak to nie balsam, bardzo dobrze pozwala się rozprowadzać po ciele - raczej nie mam problemów z jego równomiernym rozsmarowaniem. Nie pozostawia smug przy uważnym rozprowadzaniu, ładnie pachnie, bardzo wydajne, nie zauważyłam, by brudziło ubrania, ale zawsze odczekuję chwilkę, by się mleczko wchłonęło. Używam go tylko na nogi, ponieważ tej części ciała zwykle nie umiem opalić.

Efekt - faktycznie "opalenizna" pojawia się po około dwóch godzinach od nałożenia mleczka. Pierwsza warstwa nadaje skórze delikatnego brzoskwiniowego kolorytu, dwie - są dla mnie optymalne, skóra faktycznie wygląda na opaloną ;) Nie jest to odcień pomarańczowy, jaki lubią pozostawić po sobie niektóre mleczka. Natomiast trzecia warstwa wygląda już nienaturalnie, dlatego ja zawsze ograniczam się do dwóch.

Niestety mleczko to zaliczyło małą wpadkę, dlatego właśnie przed peelingiem smaruję nim maksymalnie dwie warstwy - wtedy opalenizna schodzi równomiernie. Przy trzech warstwach przez ponad tydzień nie mogłam doprowadzić moich nóg do stanu używalności - opalenizna schodziła nierównomiernie, pozostawiając po sobie bardzo nieestetyczne plamki (jak piegi, bardzo zagęszczone) i  były dzień w dzień traktowane peelingiem, tak uparta była. Mam nauczkę na przyszłość, żeby nie przesadzać ;)

Moja ocena
4/5

Znacie to mleczko? Co o nim sądzicie? A może macie jakichś innych ulubieńców? :)

Pozdrawiam!


czwartek, 9 sierpnia 2012

Włosowy kryzys ;(

Tak, właśnie przechodzę przez mój pierwszy włosowy kryzys... "Świadomą" (w cudzysłowie, gdyż muszę się jeszcze wiele nauczyć) pielęgnację włosów stosuję od lutego, czyli pół roku (ale ten czas leci) i dopiero teraz mnie dopadł. To i tak całkiem późno ;)

Przede wszystkim - muszę go przetrwać, na pewno pomogą mi w tym gumki i spinki - jak mnie będą denerwować to jeden ruch ręką i będą związane i pospinane i nie będą mi się rzucały w oczy ;)

Po drugie - muszę je podciąć. Łamią mi się końce, co jest echem "starej" pielęgnacji, te "nowe" włosy są o wiele bardziej zdrowe. Pocieniować też by się przydało - tył jest ciężki i oporny na większe falowanie/kręcenie. Mam dwie warstwy - może przydałyby się trzy? Wtedy na pewno nabiorą lekkości i będą bardziej podatne na falowanie, co o tym myślicie?

Po trzecie - nie mogę zaniedbywać ich. Z jeszcze większym namaszczeniem będę je olejować i maskować, a co, niech mają. Niech sobie nie myślą, że jak mnie denerwują, to zostawię je w spokoju, o nie! Dostaną ode mnie kopa i tyle!

Po czwarte - tak właśnie dzisiaj wyglądają moje włosy:


Po całonocnym olejowaniu olejem lnianym, masce Biovax do włosów ciemnych (pod czepek na godzinę i ręcznik), morzu stylizatorów (pianka, żel lniany, żel pomarańczowy Isana). A one są dla mnie zupełnie nijakie... Na pewno miały o wiele lepsze dni. No ale nie poddaję się i dalej o nie walczę. Może jak postraszę je fryzjerem, to zechcą wreszcie współpracować ;)

No... To wyżaliłam się. Teraz pewnie będzie mi lepiej ;)


PS Troszkę szerzej na blogu oraz dodałam delikatne tło ;)

wtorek, 7 sierpnia 2012

Małe zmiany na blogu...

... bo zmiany zawsze są potrzebne ;) Nawet te najmniejsze. Nie jestem jeszcze do końca zadowolona z jego wyglądu, więc nie zdziwcie się, jeżeli co chwilę będzie się tutaj coś zmieniało. Może wreszcie trafię na swój ideał szablonu ;)


Dla każdego coś miłego ;)

Hej!

Znajoma włosomaniaczka dark_lady (którą pozdrawiam i gratuluję ;)) otworzyła właśnie sklep internetowy z kosmetykami. Każda z nas na pewno znajdzie w nim coś dla siebie ;)

Dziś z okazji otwarcia wysyłka listem ekonomicznym jest darmowa a dodatkowo do każdego zamówienia właścicielka dokłada pełnowartościowe gratisy ;)

Adres sklepu to http://setare.pl/

Musicie się spieszyć, gdyż część produktów została już wykupiona ;]

Nie muszę chyba wspominać, że mnie najbardziej interesują włosowe kosmetyki? :) Ostatecznie skusiłam się na spirulinę i glinkę  białą, są to moje pierwsze półprodukty, mam nadzieję, że będę z nich zadowolona ;)

Pozdrawiam!


sobota, 4 sierpnia 2012

Włosowe inspiracje

Dzisiaj pierwszy post z włosowymi inspiracjami. Inspiruje mnie nie tylko długość tych włosów, ale również te fale ;) Oczywiście zdaję sobie sprawę, że większość z nich jest wystylizowana... Ale co tam ;)

N'joy!










Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony somehairinspiration.tumblr.com


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

aktualizacja dlugości (1) Alterra (9) analiza składu (3) Babydream (3) Baltic Sand (1) Be Beauty (2) bebeauty (1) Bell (1) Bielenda (1) Biovax (5) blogi kręconowłosych (1) Cassia (2) cellulit (1) CG (5) chusteczki do demakijażu (1) Cleanic (3) color mania (1) cynk (1) czytelnicze podsumowanie miesiąca (7) demakijaż (3) dor (1) dzikie wyzwanie (4) ecotools (1) Facelle (1) fennel (1) film (1) Firmoo (1) FLOS-LEK (2) glinka biała (1) Gloria (1) Golden Rose (1) Google (2) gradient manicure (2) granat i aloes (2) Green Pharmacy (1) Happy per aqua (1) haul (3) inspiracje (4) Inspired by places (8) Intouchables (1) Isana z babassu (3) Jantar (2) jedwab (1) Joanna (4) Joanna Naturia (2) Kallos Latte (1) krem (1) krem brązujący (1) krem do rąk (3) krem do twarzy (1) krem na dzień (1) kryzys (1) lakier do paznokci (22) lakier piaskowy (1) Liebster Blog (1) Lovely (2) makijaż (1) manicure (5) masaże (1) maseczka (1) maseczka sandałowa (1) maska (7) masło kakaowe (1) MIYO (1) mleczko samoopalające (1) moje włosy w pigułce (1) odżwyka (3) oferta Biedronka (1) olej (2) olejek pod prysznic (1) olejki (1) opolskie spotkanie bloggerek kosmetycznych (2) paznokcie (2) peeling (1) peeling kawowy (1) petycja (1) pianka do włosów (1) pielęgnacja włosów (18) Piękno dla rodziny (1) płukanka (1) pomadki (1) recenzja (20) ręcznikowanie (1) Rossman (1) scrub do ciała (1) seriale (1) serum A+E (1) spirulina (1) spray przyspieszający opalanie (1) spray YR (1) stylizacja (3) SunOzon (1) szampon (3) ślubne inspiracje - fryzury (1) tag (5) tonik (1) trendy w urodzie (1) tusz do rzęs (1) Vichy (1) Wibo (8) włosowe podsumowanie (17) włosy (1) woda kolońska (1) woda perfumowana (1) wypadanie włosów (3) Yves Rocher (13) zabezpieczanie (1) Zainspiruj się naturą (6) zakątek czytelniczy (1) Ziaja (4) ZSK (1) żel do włosów (1) żel lniany (3) żel mrożący (2)