środa, 4 grudnia 2013

Czytelnicze podsumowanie października i listopada

Większość mojego wolnego czasu w ciągu ostatnich dwóch miesięcy mogłam wreszcie poświęcić jednej z moich ulubionych czynności, czyli czytaniu. Po trzech miesiącach posuchy niemal rzuciłam się na książki... Co przeczytałam? Co polecam? O tym przeczytacie poniżej ;)




Dexter Morgan: za dnia sumienny pracownik policyjnego laboratorium kryminalistycznego, w nocy seryjny morderca, który wymierza własną sprawiedliwość... innym seryjnym mordercom. Nagle pojawia się naśladowca. Zabija dokładnie w stylu Dextera - z tą samą maestrią, z tą samą finezją. Dexter jest najpierw dumny, że ktoś czerpie inspirację z jego niepowtarzalnych pomysłów. Potem pełen podziwu dla artyzmu tego drugiego. A w końcu zaczyna wątpić, czy w ogóle jest jakiś drugi... (lubimyczytac.pl)

Jak tylko usłyszałam, że jeden z moich ulubionych seriali powstał na podstawie serii książek, natychmiast postanowiłam ją przeczytać. I muszę przyznać, że rozczarowałam sie pierwszym tomem. Zwykle jestem zdania, że to książka jest "lepsza" od filmu/serialu, który jest nią inspirowany, ale w tym przypadku w moim odczuciu sytuacja jest odmienna. To scenarzyści odwalili kawał dobrej roboty, nadając postaciom wiele kolorytu i charakteru oraz komplikując przedstawianą historię. 

Miałam bardzo mieszane uczucia po przeczytaniu książki. Mam nadzieję, że kolejne części pozytywnie mnie rozczarują.

5/10

Wciągająca historia o rodzinnych tajemnicach i zakazanej miłości. Szczęśliwą z pozoru rodzinę Dollangangerów spotyka tragedia – w wypadku samochodowym ginie ojciec. Matka z czwórką dzieci zostaje bez środków do życia i wraca do swego rodzinnego domu. Niezwykle bogaci rodzice, mieszkający w ogromnej posiadłości, wyrzekli się córki z powodu jej małżeństwa z bliskim krewnym, a narodzone z tego związku dzieci uważają za przeklęte. W tajemnicy przed dziadkiem rodzeństwo zostaje umieszczone na poddaszu, którego nigdy nie opuszcza. Dzieci żyją w ciągłym strachu, nie dojadają. W dodatku brat z siostrą niebezpiecznie zbliżają się do siebie... (lubimyczytac.pl)

Przeczytałam tę powieść jednym tchem. Książka napisana jest bardzo ciekawym językiem, który w ogóle nie męczy - czyta się z lekkością i łatwością. Nie ma zbędnych przeciągnięć i opisów, cały czas historia trwa i się rozwija. 
Makabryczne przeżycia głównych bohaterów na długą odcisną się w mojej pamięci.

7/10

Dexter, przystojny i czarujący potwór, wciąż trzyma się swojej zasady: morduje tylko innych morderców. Nikt nie podejrzewa, że wzorowy pracownik policyjnego laboratorium nocami staje się katem twórczym wirtuozem zbrodni. Nikt, poza jednym wścibskim policjantem. Ciekawski sierżant to pierwszy problem naszego bohatera. Drugi to utalentowany rywal, przy którym metody pracy Dextera wydają się dziecinną zabawą... (lubimyczytac.pl)

No i niestety ta część okazała się gorsza od poprzedniej. Razi mnie bylejakość postaci, zbyt wiele przemyśleń głównego bohatera. Styl, jakim napisana jest ta książka w ogóle nie pasuje do makabrycznych sytuacji w niej opisywanych. Nie wiem, czy sięgnę po kolejne części.

4/10


Julia jest zwyczajną dziewczyną. Skończyła studia, pracuje, zakochała się. Gdy dostaje bukiet kwiatów od tajemniczego wielbiciela, jest podekscytowana i zaintrygowana. Wiersze, kolejne kwiaty i wiadomości zaczynają ją najpierw niepokoić, a potem przerażać. Nikt nie rozumie jej strachu. Przecież posiadanie wielbiciela jest takie romantyczne. Jak uwolnić się od stalkera, gdy nie wiesz, kim on jest? Ale on wie wszystko o tobie. Wie, gdzie mieszkasz, gdzie pracujesz… i wie, jak zniszczyć twoje życie. (lubimyczytac.pl)

Jak cienka jest granica między miłością a obsesją? Zbyt cienka. Ta książka wstrząsnęła mną do głębi - stalking może spotkać każdego. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak na pozór nic nieznaczące spotkanie może mieć tragiczne konsekwencje. Książkę pochłonęłam w jeden wieczór - ciężko mi było się od niej oderwać.

7/10


Gdy Jack Reed zobaczył w strugach deszczu starą posiadłość w gotyckim stylu, natychmiast zapragnął przerobić ją na idylliczny, ekskluzywny hotel. Nie wiedział o tym, że przed 60 laty miejsce to było szpitalem dla psychicznie chorych - morderców i gwałcicieli, a wśród nich dla Quintusa Millera, charyzmatycznego, przerażającego swym wyglądem psychopaty, który przewodził miejscowej społeczności.Któregoś dnia wszyscy pensjonariusze, 137 osób, znikli bez śladu. Okazuje się, że dzięki starożytnej magii ich obmierzłe dusze zostały zaklęte w pokrywających mury posiadłości płaskorzeźbach. Klątwę, która ich więzi można odczynić w jeden sposób - zamordować osiemset istnień ludzkich, wtedy ściany wypuszczą Quintusa Millera i jego orszak śmierci...Fala zbrodni, która przetoczyła się przez USA, sprawiła, że Quintus prawie osiągnął swój cel. Zginęło 799 osób. Pozostała ostatnia ofiara. Jack musi powstrzymać zaklętych, którzy, by się wyzwolić, chcą poświęcić życie jego syna. (lubimyczytac.pl)

Zupełnie nie wiem, co napisać o tej książce. W dobie boomu na wampiry i wilkołaki (aczkolwiek powieść została wydana w 1989 r.) miło było przeczytać historię o... No właśnie? Uwięzionych w innym wymiarze? Przeklętych? Historia jest niewiarygodna, ale skoro przyjmujemy istnienie i działanie sił nadprzyrodzonych, to wszystko jest możliwe. 

Masterton jest niewątpliwie mistrzem grozy - mrok aż wycieka spomiędzy kartek, ale napięcia nie doświadczyłam. Ponadto cała historia pędziła galopem, by skończyć się szybko i rozczarowująco, przynajmniej w moim odczuciu.


5/10


Jace, basista Sinnersów, ma za sobą przeżycia, o których woli nie mówić i nie myśleć. Jego duszę może ukoić tylko kobieta taka jak Aggie, przy której potrafi zapomnieć o cierpieniu i poczuciu winy.Zdaniem Aggie, pięknej dominy, z mężczyzn nie ma żadnego pożytku – poza poczuciem władzy, jakie dają, gdy błagają o litość u jej stóp. Lecz Jace nie jest taki jak klienci klubu, w którym Aggie tańczy co noc. Jeszcze żaden mężczyzna nie rozpalał jej aż tak i przy żadnym nie czuła się aż tak bezbronna...Kiedy niespodziewany wypadek stawia przyszłość Jace’a w zespole pod znakiem zapytania, Aggie wie, że musi mu pomóc. I pokazać, że czas i miłość leczą wszystkie rany… (lubimyczytac.pl)

Moją trzecią przygodę z twórczością pani Cunning oceniam pozytywnie. "Gorący rytm" jest to czwarty tom serii "Sinners on Tour", który w czytelniczym ciągu zajmuje trzecią pozycję, zaraz po "Ostrej grze". Moim zdaniem trzyma poziom pierwszej części (drugą byłam lekko rozczarowana) - czyta się ją szybko, lekko, opisy scen erotycznych naprawdę mogą podnieść ciśnienie ;) Historia skupia się tym razem na basiście, jednak ciągle przewijają się główni bohaterowie pierwszych dwóch części i możemy dowiedzieć się co nieco o ich dalszych losach - dla mnie to jest główny atut serii "Sinners on Tour". Zadziwia mnie jednak fakt, że nie ma tam zwykłej postaci - każdy z członków zespołu ma jakąś historię, oczywiście pogmatwaną, która miała decydujący wpływ na to, kim są teraz. Niemniej jednak seria ta zajmuje szczególne miejsce w mojej biblioteczce.

7/10


Tysiące lat temu, Anioł Razjel zmieszał swoją krew z krwią mężczyzn i stworzył rasę Nephilim, pół ludzi, pół aniołów. Mieszańcy człowieka i anioła przebywają wśród nas, ukryci, ale wciąż obecni, są naszą niewidzialną ochroną. Nazywają ich Nocnymi Łowcami. Nocni Łowcy przestrzegają praw ustanowionych w Szarej Księdze, nadanych im przez Razjela. Ich zadaniem jest chronić nasz świat przed pasożytami, zwanymi demonami, które podróżują między światami, niszcząc wszystko na swej drodze. Ich zadaniem jest również utrzymanie pokoju między walczącymi mieszkańcami podziemnego świata, krzyżówkami człowieka i demona, znanymi jako wilkołaki, wampiry, czarodzieje i wróżki. W swoich obowiązkach są wspomagani przez tajemniczych Cichych Braci. Cisi Bracia mają zaszyte oczy i usta i rządzą Miastem Kości, nekropolią znajdującą się pod ulicami Manhattanu, w której leżą zmarli Łowcy. Cisi Bracia prowadzą archiwa wszystkich Łowców Cieni, jacy kiedykolwiek żyli. Strzegą również trzech boskich przedmiotów, które anioł Razjel powierzył swoim dzieciom. Jednym z nich jest Miecz. Drugim Lustro. Trzecim Kielich. Od tysięcy lat Cisi Bracia strzegli boskich przedmiotów. I było tak aż do Powstania, wojny domowej, pod przywództwem zbuntowanego Łowcy, Valentine'a, który niemal na zawsze zniszczył tajemny świat Łowców. I mimo że od śmierci Valentine'a minęło wiele lat, rany, jakie zostawił, nigdy się nie zabliźniły. Od Powstania minęło piętnaście lat. Jest upalny sierpień w tętniącym życiem Nowym Jorku. W podziemnym świecie szerzy się wieść, że Valentine powrócił na czele armii wyklętych. A Kielich zaginął... (lubimyczytac.pl)

Pierwszy tom sagi The Mortal Instruments, która w założeniu miała być trylogią.
Najpierw obejrzałam film, potem postanowiłam, że koniecznie muszę przeczytać książkę. I dobrze zrobiłam, dzięki temu czytając o bohaterach, wizualizowałam sobie ich w wyobraźni i miałam lepszy odbiór całej powieści. Jest wielowątkowa, ale czytelnik nie jest w stanie pogubić się wśród tych wszystkich Nocnych Łowców, Przyziemnych, Podziemnych, Wilkołakach i Wampirach. Świat, na pozór normalny, okazuje się być zapełniony różnego rodzaju stworami. Walka dobra ze złem, na jej tle miłość, ale czy taka oczywista? 
Świetna powieść, po prostu.

8/10


Clary Fray chciałaby, żeby jej życie znowu stało się normalne. Ale czy cokolwiek może takie być, skoro dziewczyna jest Nocnym Łowcą, zabijającym demony, jej matka została magicznie wprowadzona w stan śpiączki, a ona sama nagle zaczyna widzieć mieszkańców Podziemnego Świata – wilkołaki, wampiry, wróżki… (lubimyczytac.pl)

Po drugi tom sagi The Mortal Instruments (tłumaczenie "Dary Anioła" jakoś mnie drażni) sięgnęłam natychmiast po przeczytaniu pierwszej części. "Miasto popiołów" również mnie nie zawiodło swoją fabułą. Tajemnica goni tajemnicę, wraz z bohaterami dowiadujemy się coraz więcej o ich przeszłości. Przy tej książce nie można się nudzić - ciągła akcja, zaskakujące zwroty wydarzeń, iskra pomiędzy głównymi bohaterami, niepewność, jak to się wszystko potoczy. Zakończenie pozostawia pewien niedosyt i nutę być może rozczarowania, dlatego natychmiast po lekturze "Miasta popiołów" zaczytałam się w trzeciej części.

8/10


Pośród chaosu wojny Nocni Łowcy muszą zdecydować się na walkę u boku wampirów, wilkołaków i innych Podziemnych… albo przeciwko nim. Tymczasem Jace i Clary też muszą podjąć ważne decyzje. Czy mogą pozwolić sobie na zakazaną miłość? (lubimyczytac.pl)

Niewątpliwie seria The Mortal Instruments w zamierzeniu miała być trylogią - świadczy o tym zakończenie trzeciego tomu. Wszystko się wyjaśnia, czytelnik jest uspokojony. Ta część jest najbardziej dynamiczna z pierwszych trzech tomów - niesamowite zwroty akcji, zaskakujące wydarzenia, tajemnice zostają ujawnione i wyjaśnione. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się pewnych rozwiązań, które zaserwowała nam autorka, ale świadczy to o nieprzewidywalności czytanej historii.

Mogę już z całą pewnością stwierdzić, że jestem zafascynowana tą sagą - przedstawionym w niej światem, tak pełnym różnorodności. Nic nie jest oczywiste, nic nie jest takie, jakie się wydaje na pierwszy rzut oka. 

"Normalność wcale nie jest taka dobra, jak się wydaje."


8/10


Wojna się skończyła i szesnastoletnia Clary Fray wraca do Nowego Jorku, podekscytowana możliwościami, które się przed nią otwierają. Zaczyna szkolenie Nocnego Łowcy, żeby nauczyć się wykorzystywać swój wyjątkowy dar. Podziemni i Nocni Łowcy w końcu zawarli pokój i, co najważniejsze, Clary może w końcu nazywać Jace’a swoim chłopakiem. Jednakże wszystko ma swoją cenę. Ktoś zabija Nocnych Łowców i prowokuje w ten sposób napięcia między Podziemnymi i Nocnymi Łowcami, mogące doprowadzić do kolejnej krwawej wojny. Najlepszy przyjaciel Clary, Simon, nie może jej pomóc. Jego matka właśnie dowiedziała się, że syn jest wampirem, więc Simon musiał opuścić dom rodzinny. Okazuje się jednak, że wszyscy chcą mieć go po swojej stronie... ze względu na moc klątwy, która niszczy jego życie. I gotowi są zrobić wszystko, żeby dostać to, czego chcą. W dodatku, Simon umawia się równocześnie z dwiema pięknymi, niebezpiecznymi dziewczynami, i żadna nie wie o tej drugiej. Kiedy Jace zaczyna się odsuwać od Clary, niczego nie wyjaśniając, jest ona zmuszona dotrzeć do serca tajemnicy, która okaże się jej najgorszym koszmarem. Clary zapoczątkowuje ciąg strasznych wydarzeń, mogących pozbawić ją wszystkiego, co kocha. Nawet Jace’a. Miłość. Krew. Zdrada. Zemsta. (lubimyczytac.pl)

Ech, i po co od razu po trzeciej części sięgnęłam po czwartą? Wprawdzie bohaterowie nie muszą już walczyć ze złem w postaci Valentine'a, ale oto pojawia się coś gorszego, coś o wiele gorszego. Potrafi wedrzeć się w ludzki umysł i nim sterować, ranić najbliższe osoby. Pojawiają się nowi bohaterowie, bardzo ciekawi moim zdaniem, dopełniający historię z pierwszych tomów. I muszę przyznać, że poświęcenie większej uwagi Simonowi wyjątkowo przypadło mi do gustu - generalnie bardzo polubiłam tego bohatera, odkąd stał się wampirem. Zakończenie może nie wszystkim przypaść do gustu, no ale jest przecież piąty tom i mam nadzieję, że w nim się wszystko wyjaśni, bo z pewnością nie doczekam do szóstego...

8/10


Jace stał się sługą zła, związanym na wieczność z Sebastianem. Tylko mała grupka Nocnych Łowców wierzy, że można go ratować. Żeby to zrobić, muszą zbuntować się przeciwko Clave. I muszą działać bez Clary. Bo Clary rozgrywa niebezpieczną grę zupełnie sama. Ceną przegranej jest nie tylko jej własne życie, ale również dusza Jace’a. Clary jest gotowa zrobić dla niego wszystko, ale czy nadal może mu ufać? I czy on jest naprawdę stracony? Jaka cena jest zbyt wysoka, nawet za miłość? (lubimyczytac.pl)

Pierwsze cztery tomy The Mortal Instruments przeczytałam praktycznie jednym ciągiem, jeden po drugim, bez nawet kilku godzin przerwy. Po czwartej części powiedziałam sobie "Stop" - przede mną ostatni dostępny tom, przyjemność trzeba dozować i czytać na spokojnie. Zrobiłam sobie dzień przerwy i lekturę dawkowałam sobie przez trzy dni. I bardzo dobrze zrobiłam :)

Historia na początku wydaje się być beznadziejna - Jace zniknął i nie wiadomo, co się z nim stało, ani gdzie jest. Wydaje się, że Clave postawiło na nim krzyżyk, jednak główni bohaterowie nie dają za wygraną. Clary, Simon, Isabelle, Alec i Magnus angażują się w tajemnicy przed resztą w poszukiwania Jace'a. Poruszają Niebo i Ziemię, żeby znaleźć rozwiązanie, które pomoże wytropić zaginionego przyjaciela oraz sprowadzić go do domu. Powieść obfituje w wiele zwrotów akcji - Cassandra Clare nie zawodzi w tej kwestii czytelników. Dialogi są takie, jakie lubię - nie brak w nich humoru i sarkazmu. Czytam wiele opinii, które wyrażają zawód zmianą osobowości Izzy, ale właśnie dzięki temu bardziej polubiłam tę bohaterkę.

"Miasto zagubionych dusz" skończyło się tak, że nie odczuwam natychmiastowej potrzeby sięgnięcia po kolejną część i w spokoju będę czekać na szósty tom ;)


8/10



Po sadze The Mortal Instruments robię sobie małą przerwę - całą serię przeczytałam w niewiele ponad tydzień, zatraciłam się w świecie stworzonym przez Cassandrę Clare i jakoś nie potrafię ot tak sięgnąć po kolejną książkę, która nie będzie opowiadała o Nocnych Łowcach - Clary, Jace'u, Alecu, Izzy, Simonie... Myślę, że to tylko kwestia czasu, nim sięgnę po kolejne propozycje tej autorki.



Co ciekawego ostatnio przeczytałyście? 
Znacie zaprezentowane przeze mnie pozycje? Co o nich sądzicie? 
Zapraszam do dyskusji ;)





6 komentarzy:

  1. Na pewno sięgnę po "Kwiaty na poddaszu", już są na mojej liście 'do przeczytania' od pewnego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chcę dorwać kolejne części ;)

      Usuń
  2. Znam tylko całą serię Mortal Instruments, jestem chyba jedną z jej pierwszych fanek... Z resztą nie miałam nigdy styczności ale opisy brzmią ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. The Mortal Instruments zawładnęły mną totalnie *.*

      Usuń
  3. "Płatki na wietrze' jest to druga część "Kwiaty na poddaszu", czytałam właśnie tą drugą i gorąco Ci ją polecam.
    Ja ostatnio czytałam "Inferno" Dan'a Brown'a i jest ona genialna, tak samo jak i "Doktor Sen" Stephen'a Kinga, którą przeczytałam w 2 dni :)
    Teraz chcę przeczytać "Poradnik pozytywnego myślenia", ponieważ film bardzo mi się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to dziwne, ale pozycji Kinga "do przeczytania" mam mnóstwo, ale jeszcze po żadną nie sięgnęłam...

      A odnośnie "Poradnika..." oglądałam film, ale w kontekście jego "oscarowości" uznałam go za przeciętny. Ale nie wykluczam możliwości przekonania się do samej książki ;)

      Usuń

Jest mi bardzo miło, że zechciałaś przeczytać mój post i podzielić się swoimi wrażeniami oraz opinią ;)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

aktualizacja dlugości (1) Alterra (9) analiza składu (3) Babydream (3) Baltic Sand (1) Be Beauty (2) bebeauty (1) Bell (1) Bielenda (1) Biovax (5) blogi kręconowłosych (1) Cassia (2) cellulit (1) CG (5) chusteczki do demakijażu (1) Cleanic (3) color mania (1) cynk (1) czytelnicze podsumowanie miesiąca (7) demakijaż (3) dor (1) dzikie wyzwanie (4) ecotools (1) Facelle (1) fennel (1) film (1) Firmoo (1) FLOS-LEK (2) glinka biała (1) Gloria (1) Golden Rose (1) Google (2) gradient manicure (2) granat i aloes (2) Green Pharmacy (1) Happy per aqua (1) haul (3) inspiracje (4) Inspired by places (8) Intouchables (1) Isana z babassu (3) Jantar (2) jedwab (1) Joanna (4) Joanna Naturia (2) Kallos Latte (1) krem (1) krem brązujący (1) krem do rąk (3) krem do twarzy (1) krem na dzień (1) kryzys (1) lakier do paznokci (22) lakier piaskowy (1) Liebster Blog (1) Lovely (2) makijaż (1) manicure (5) masaże (1) maseczka (1) maseczka sandałowa (1) maska (7) masło kakaowe (1) MIYO (1) mleczko samoopalające (1) moje włosy w pigułce (1) odżwyka (3) oferta Biedronka (1) olej (2) olejek pod prysznic (1) olejki (1) opolskie spotkanie bloggerek kosmetycznych (2) paznokcie (2) peeling (1) peeling kawowy (1) petycja (1) pianka do włosów (1) pielęgnacja włosów (18) Piękno dla rodziny (1) płukanka (1) pomadki (1) recenzja (20) ręcznikowanie (1) Rossman (1) scrub do ciała (1) seriale (1) serum A+E (1) spirulina (1) spray przyspieszający opalanie (1) spray YR (1) stylizacja (3) SunOzon (1) szampon (3) ślubne inspiracje - fryzury (1) tag (5) tonik (1) trendy w urodzie (1) tusz do rzęs (1) Vichy (1) Wibo (8) włosowe podsumowanie (17) włosy (1) woda kolońska (1) woda perfumowana (1) wypadanie włosów (3) Yves Rocher (13) zabezpieczanie (1) Zainspiruj się naturą (6) zakątek czytelniczy (1) Ziaja (4) ZSK (1) żel do włosów (1) żel lniany (3) żel mrożący (2)